Polski   English   Deutch   Русский
 

Centralne biuro WGN
50-079 Wrocław, ul.Ruska 22
tel./fax +48 71 337 84 00
e-mail: wroclaw01@wgn.pl


Polska
Rosja
USA
Węgry





Mieszkania na topie, mieszkania najczęściej poszukiwane przez kupujących
W I kwartale 2011 r. największym powodzeniem wśród kupujących cieszyły się mieszkania z rynku wtórnego, z racji tego, że są średnio o 20 % tańsze niż na rynku pierwotnym. Ma to szczególne znaczenie dla klientów niezamożnych w każdym wieku poszukujących mieszkań w segmencie popularnym. Najczęściej transakcje sprzedaży dotyczyły mieszkań 2 i 3 pokojowych. Poniżej przedstawiamy przekrój zainteresowań mieszkaniami w poszczególnych miastach. Wrocław: mieszkania 2 pokojowe, mieszkania 3 pokojowe wielka płyta, mieszkania 2 pokojowe rynek pierwotny, mieszkania 1 pokojowe rynek wtórny, mieszkania 3 pokojowe stan deweloperski, mieszkania 2, 3 pokojowe w kamienicy, mieszkania willowe 3, 4 pokojowe, kawalerki na wynajem, apartamenty, cena m2 maksymalnie 9 000 zł, Warszawa: mieszkania 2, 3 pokojowe, mieszkania wielka płyta, wielki blok, mieszkania 2, 3 pokojowe rynek pierwotny, mieszkania 3, 4 pokojowe na obrzeżach Warszawy, mieszkania 2, mieszkania willowe 3, 4 pokojowe, kawalerki i mieszkania 2 pokojowe na wynajem, apartamenty, Kraków: mieszkania 2, 3 pokojowe, mieszkania wielka płyta/blok, mieszkania 2, 3 pokojowe rynek pierwotny, mieszkania 3, 4 pokojowe w kamienicy, mieszkania 2, mieszkania willowe 3, 4 pokojowe, mieszkania 1, 2 pokojowe na wynajem, apartamenty sprzedaż, wynajem, Gdańsk, Gdynia, Sopot: mieszkania 2, 3 pokojowe wielka płyta, mieszkania 2, 3 pokojowe rynek pierwotny, mieszkania 1 pokojowe rynek wtórny, mieszkania w kamienicy, mieszkania willowe, apartamenty, Poznań: mieszkania 2 pokojowe, mieszkania 3 pokojowe wielka płyta/blok, mieszkania 2, 3 pokojowe rynek pierwotny, mieszkania 1 pokojowe rynek wtórny, mieszkania, mieszkania willowe 3, 4 pokojowe, kawalerki i mieszkania 2 pokojowe na wynajem, apartamenty.
 






Raporty i opinie o rynku
 
Rok 2011 na rynku nieruchomości
 
 
Ubiegły, 2011 rok był lepszy od 2010. Sprzedaż mieszkań rosła ...
 
Ubiegły, 2011 rok był lepszy od 2010. Sprzedaż mieszkań rosła, zwłaszcza po zapowiedzi wygaszania programu „Rodzina na Swoim”. Wiele osób chciało skorzystać z dopłat do kosztu kredytu przy zakupie mieszkania, szczególnie na wtórnym rynku. Wskaźnik 0,8 wartości odtworzeniowej, wyznaczony jako limit dopuszczający lokal z wtórnego rynku do RnS, wykluczył praktycznie używane lokale z dopłat do kosztów kredytu.
 
Mamy sygnały z całego kraju, że w takim limicie poniżej kosztu odtworzeniowego mieści się niewiele mieszkań, a jeśli tak, to są to mieszkania do generalnego remontu i na obrzeżach miast. A tymczasem w ofercie rynku wtórnego około 40 proc. to lokale najwyżej 11–letnie, w tym prawie połowa to kupowane w ostatnich 5 latach w szczycie cenowym. Tanie nie są, bo i kupowane były drogo. Dopłat do kosztu kredytów na taki lokal nie ma, najem jest też nisko rentowny, a właściciel często nawet nie może zejść z ceny, bo nie odzyska kapitału, albo nie spłaci kredytu.
 
Na rynku domów i działek odnotowaliśmy raczej stabilizację liczby transakcji bądź niewielkie spadki. Ale pojawiło się też – szczególnie w aglomeracji warszawskiej – sporo domów do sprzedaży. I tu mogą być spektakularne przeceny.
 
Jedno jest pewne, ubiegły rok był  kolejnym rokiem przewagi podaży nad popytem, a więc mieliśmy rynek klienta i myślę, że to się w najbliższych latach nie zmieni. W minionym roku potwierdziła się znana od kilkunastu lat prawda: rynkiem mieszkaniowym rządzą wszelkiego rodzaju ulgi finansowe. Dawniej falę zakupów wywoływały zapowiedzi zniesienia bądź zmian ulg podatkowych – teraz – zapowiedź zniesienia dopłat do kosztu kredytu.
 
Co zaś do cen – to moim zdaniem nie ma sensu posługiwanie się średnią ceną metra kwadratowego mieszkania wyliczaną z bazy ofert, gdzie mamy te same lokale, zgłoszone do kilku biur nieruchomości, do każdej z kompletem innych zdjęć, innym opisem i bywa, że inną ceną.
Rynek mieszkań  to suma rozłącznych, choć wzajemnie oddziaływujących na siebie rynków lokalnych. Ceny zależą od wielu parametrów, głownie od lokalizacji, w której najważniejszym elementem jest dostęp do komunikacji publicznej.
 
Co można prognozować? W segmencie mieszkań popularnych, takich do 45 mkw., najtańszych, przewidywałbym stabilizację cen, a w przypadku lokali o bardzo dobrej lokalizacji i standardzie – lekki wzrost. Wzrosty mogą ujawnić się w różnych grupach lokali  w Warszawie i Wrocławiu. Raczej nie wystąpią  w Katowicach, Łodzi czy Krakowie. Trudniej przewidzieć sytuację w Poznaniu, który raczej jako ostatni reaguje na tendencje rynkowe.
Wg mojej oceny, mieszkania większe powyżej 60-70 mkw. mogą tanieć nawet do 15 proc. Pamiętajmy, że im większy lokal, tym cena za mkw. jest na ogół niższa, ale cena całkowita lokalu – wyższa. Przeciętna siła nabywcza kupującego to dziś na najdroższym warszawskim rynku około 300 tys. zł, maksymalnie 400 -450 tys. zł. I ta siła nabywcza warunkuje decyzje o zakupie – a nie cena mkw.
Bardzo często analizując ceny mieszkań – skupiamy się na największych miastach. A trzeba zauważyć, że w wielu mniejszych miejscowościach ceny mieszkań nie szybowały tak wysoko i tak szybko, jak w wielkich aglomeracjach – a dziś, bywa, że nie osiągają nawet kosztu odtworzenia. Nie wszędzie będą więc ceny spadały.
 
Wojciech Kuc

Prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości

źródło: Property Journal  2-3/2012


 
drukuj
Inne artykuły z kategorii Raporty i opinie o rynku:
 

Posrednictwo nieruchomosci WGN - dzieki nam sprzedasz i kupisz mieszkania, wille, rezydencje, magazyny, kamienice.

 Nasze agencje nieruchomości: