raporty i opinie o rynku

Najdroższe ulice handlowe w Polsce i na świecie

Przygotowywany przez firmę Cushman & Wakefield raport porównuje czynsze w najważniejszych 334 lokalizacjach handlowych w 64 krajach. Premiera jego najnowszej edycji odbyła się na targach MAPIC w Cannes, jednym z najważniejszych na świecie wydarzeń dla branży nieruchomości handlowych. Główny ranking obejmuje po jednej najdroższej lokalizacji z każdego państwa. Raport nie porównuje średnich czynszów, lecz jest sporządzony w oparciu o najwyższe możliwe do uzyskania stawki najmu w tych lokalizacjach.
Causeway Bay w Hongkongu ponownie została najdroższą lokalizacją handlową świata, według najnowszego zestawienia przygotowanego przez firmę doradczą Cushman & Wakefield. Nowojorska Piąta Aleja była druga w rankingu. Najwyższe czynsze za lokal handlowy w Europie notuje się natomiast na Polach Elizejskich w Paryżu. W raporcie „Główne ulice handlowe na świecie” Polskę reprezentował warszawski Nowy Świat, który zajął 45 pozycję.

Według danych czynsz na Nowym Świecie w Warszawie, najdroższej ulicy w Polsce, który wynosi 996 EUR za mkw. rocznie, plasuje nas na 45 pozycji. W regionie Nowy Świat wyprzedził m.in. ulice z Bukaresztu, czy Sofii, ale przegrał z czeską Pragą, czy stolicą Ukrainy. Stawka najmu na Nowym Świecie jest ponad 25-krotnie niższa, niż w Causeway Bay w Hongkongu. Jest również poniżej średniej europejskiej (2.154 EUR/mkw./rocznie) oraz średniej dla Europy Środkowo-Wschodniej (1.104 EUR/mkw./rocznie).

Firma Cushman & Wakefield przygotowała również ranking 12 najdroższych lokalizacji w Polsce. Tuż za Nowym Światem ponownie znalazła się w nim ulica Floriańska w Krakowie z czynszem na poziomie 936 EUR za mkw. rocznie. Trzecie miejsce należy do warszawskiej ul. Chmielnej (828 EUR/mkw./rocznie). Na pozostałych ulicach odnotowywane są już znacznie niższe stawki najmu, a zestawienie zamyka ul. Piotrkowska w Łodzi (312 EUR/mkw./rocznie). Większość ulic zachowała swoje pozycje sprzed roku, jedynie ul. 3 Maja w Katowicach wyprzedziła poznańską ul. Półwiejską i weszła tym samym do pierwszej piątki zestawienia.

„Awans ul. 3 Maja w rankingu był możliwy dzięki jej rewitalizacji. Przebudowano pobliski dworzec PKP oraz oddano do użytku Galerię Katowicką. Z kolei w Warszawie sytuacja poprawi się po oddaniu II linii metra. Dotyczyć to będzie głównie, prostopadłej do Nowego Światu, ulicy Świętokrzyskiej. Ulica handlowa to często jedyne miejsce, które brane jest pod uwagę przy ekspansji przez niektóre marki luksusowe. Niestety problemy z własnością nieruchomości czy adaptacją i renowacją lokali wpływają na wolniejszy rozwój tych lokalizacji” – powiedział Tomasz Górski, Starszy Negocjator, dział powierzchni handlowych, Cushman & Wakefield.

W ogólnoświatowym rankingu pierwsza trójka pozostała bez zmian. Pierwsze miejsce należy ponownie do Causeway Bay w Hongkongu (24.983 EUR/mkw./rocznie), druga jest Piąta Aleja w Nowym Jorku (20.702 EUR/mkw./rocznie), a trzecie paryskie Pola Elizejskie (13.255 EUR/mkw./rocznie), które zanotowały jeden z największych na świecie wzrostów czynszów o prawie 40%. Jednak gdyby główny ranking obejmował więcej niż jedną ulicę z każdego kraju, to w pierwszej dziesiątce najdroższych ulic handlowych na świecie znalazłyby się aż trzy ulice z Hongkongu i cztery z Nowego Jorku, co pokazuje siłę tych lokalizacji. Warto odnotować również, że o ile w Causeway Bay o dobrą lokalizację konkurują nie tylko marki luksusowe, to na Piątej Alei największe tegoroczne otwarcia dotyczyły ekspansji najdroższych marek. Nowe sklepy otworzyły tam m.in. Ralph Lauren (ponad 4.250 mkw.), Valentino (1.700 mkw.) i Cartier (ponad 835 mkw.).

Czynsze w 285 lokalizacjach z 334 objętych rankingiem pozostały stabilne lub nieznacznie wzrosły (3,2%) w porównaniu z ubiegłym rokiem.




Źródło: Cushman & Wakefield
drukuj

Inne artykuły z kategorii raporty i opinie o rynku:

Centralne biuro WGN
50-079 Wrocław,
ul.Ruska 22
tel./fax +48 71 337 84 00
e-mail: wroclaw@wgn.pl
WGN Nieruchomości
Nieruchomości
Polska
Rosja
USA
Węgry

WGN Kredyty
Kredyty

WGN Wyceny
Wyceny


WGN Projekty
Projekty


Home staging
Home staging


E-marketing
dla nieruchomości


Mieszkania po drugim kwartale – MDM wypacza ceny
Firmy deweloperskie ciągle odnotowują bardzo dobre wyniki sprzedaży nowych mieszkań, jednocześnie coraz więcej budują, ale też rosną ceny – dotyczy to w szczególności tych rynków, gdzie limity MDM są wysokie – tak wygląda sytuacja na rynku pierwotnym po II kwartale tego roku.
Z raportu, który na ten temat przygotował REAS wynika, że, mimo, iż w porównaniu do pierwszego kwartału wyniki sprzedażowe się nieco pogorszyły, to jednak nadal utrzymuje się wysoka liczba transakcji, nienotowana na polskim rynku od boomu mieszkaniowego z roku 2007. W drugim kwartale tego roku firmy w miastach takich jak Warszawa, Wrocław, Kraków, Trójmiasto, Poznań i Łódź sprzedały ponad 10 tysięcy mieszkań. Jest to o 6 proc. mniej niż w pierwszym kwartale roku, ale potwierdza jednocześnie ciągle wysoki popyt. REAS w swoim raporcie zaznacza, że – by dobre dane sprzedażowe były osiągnięte – mieszkania musieli kupować klienci z różnych grup – zarówno uczestnicy programu MDM, jak i klienci korzystający ze zwykłego kredytu bankowego, osoby kupujące mieszkania za gotówkę oraz ci, którzy byli zainteresowani kupnem pod rynek najmu. W sumie – w okresie ostatnich 4 kwartałów – na wyżej wymienionych rynkach sprzedano blisko 42 tysiące mieszkań. Dobra sprzedaż – jak podkreśla REAS – to efekt przekonania klientów, że oferta deweloperów zaczyna się kurczyć, a ceny rosnąć. Należy również pamiętać o ciągle dobrej sytuacji na rynku kredytów i niskich stopach procentowych. Co do samych cen mieszkań – okazuje się, że stawki, co zaznacza REAS, nie rosną aż tak szybko, jak obawiają się tego klienci, choć należy też zaznaczyć, że sytuacja jest różna na różnych rynkach, a wpływ na średnie cenowe ma program MDM. W drugim kwartale podsumowując wszystkie zmiany cenowe w 6 wymienionych miastach można raczej mówić o stabilizacji cen. Rynki na których one jednak rosną, to przede wszystkim te miasta, gdzie limit ceny metra kwadratowego w programie MDM jest wysoki, w porównaniu do średnich cenowych. Autorzy raportu REAS podkreślają, że jest to dowód dużego wpływu, a my chyba możemy powiedzieć – wypaczenia rynku, przez ten państwowy program. Tak więc – w związku z dużym popytem i wysokimi limitami w MDM, ceny szybciej rosną w takich miastach jak: Poznań, Gdańsk i Łódź. W tych wszystkich lokalizacjach maksymalna stawka za metr kwadratowy mieszkania z dopłatą jest albo powyżej średnich cenowych (Poznań, Łódź) albo na ich poziomie (Gdańsk). Co prawda –z początkiem lipca w tej ostatniej lokalizacji limit się zmniejszył. Do końca czerwca w Gdańsku można było kupić mieszkanie w MDM w cenie maksymalnej blisko 5700 zł, co właściwie odpowiadało średnim cenowym dla tego rynku. Obecnie jest to o ponad 4 proc. niżej i wynosi 5425,75 zł. W Poznaniu i Łodzi natomiast maksymalne ceny mieszkań w MDM są wyższe albo równe średnim cenowym dla rynku – i jak podkreśla REAS – sprzyjają szybszym podwyżkom cen. W Poznaniu przeciętnie za mieszkanie deweloperzy oczekują około 5900 zł/ m kw. a więc dokładnie tyle, ile wynosi limit w MDM. Warto zaznaczyć, że od stycznia ceny ofertowe wzrosły średnio na tym rynku o około 300 zł za metr. Z kolei w Łodzi, gdzie z dopłatą państwa można kupić mieszkanie w cenie blisko 4900 zł za metr, obecna średnia cenowa to około 4700 zł. Od początku roku wzrosła ona o około 200 zł/ m kw. Mniejszy wpływ na ceny rynkowe ma MDM, w miastach gdzie limity są zdecydowanie poniżej średnich stawek. Przykładowo – we Wrocławiu nowe mieszkania z dopłatą kupimy w maksymalnej stawce blisko 5000 zł, a średnia cenowa dla tego rynku wynosi niecałe 6000 zł. Od początku roku nie zmieniła się ona zasadniczo. Dostrzegamy tylko niewielkie wahania. Jeśli chodzi o Warszawę i Kraków – tutaj co prawda limity cen MDM są dużo niższe od średnich cenowych, mimo to z danych WGN oraz innych pośredników nieruchomości i barometru cen wynika, że od początku roku stawki wzrosły o około 150 – 200 zł na metrze. W Warszawie średnia cenowe dla nowych mieszkań obecnie to niecałe 8000 zł za metr, w Krakowie o 1000 zł niżej. Wszystko wskazuje na to, że ceny na rynku pierwotnym nadal będą rosły, choć być może nie tak dynamicznie, jak obecnie obawiają się tego klienci. Co prawda deweloperzy znów dużo budują, a w II kwartale liczba mieszkań wprowadzonych do sprzedaży, wzrosła o ponad 14 tysięcy, czyli o prawie 50 proc., jednak stale utrzymujący się wysoki popyt będzie generował podwyżki. Dodać należy też oczekiwanie, że na rynkach ze słabą dostępnością mieszkań w MDM (Wrocław, Kraków) w kolejnym kwartale wzrosną limity programu, co będzie kolejnym czynnikiem, sprzyjającym wzrostowi cen. Na tym tle pozytywnie prezentuje się rynek wtórny, gdzie wyraźnych wzrostów cen na razie nie widać – przy czym z racji szerokości oferty, na większości dużych rynków klienci mają duży wybór tanich mieszkań, często w niższych cenach nawet od lokali z państwową dopłatą.
Ten serwis korzysta z mechanizmów cookies (ciasteczka) Rozumiem | Polityka Cookies